A A A
  • Lonia Golberg jeszcze z dyktafonem ,fot.B.M.
    Lonia Golberg jeszcze z dyktafonem ,fot.B.M.
  • Drohobycki kot. Nic nie wie o kryzysie.. fot.B.Michałowski
    Drohobycki kot. Nic nie wie o kryzysie.. fot.B.Michałowski

"ŻABA ZJADŁA DYKTAFON"

O kryzysie na Ukrainie, na przykładzie Drohobycza piszą w  "Dużym Formacie"  w artykule o zagadkowym tytule" KRYZYS WYNIKA Z ŻABY " J. Brzuszkiewicz i G. Józefczuk. Czytelnik dopiero pod koniec dowiaduje się co z kryzysem ma wspólnego żaba. Wyjaśnia to Lonia Golberg, brat Jakova Golberga zajmującego się odnową tamtejszej synagogi , syn zmarłego kilka lat temu profesora uniwersytetu w Drohobyczu Marka Golberga.

"...Lonia pracował jako nocny stróż w drohobyckim oddziale lwowskiej żydowskiej organizacji charytatywnej Chesed Arje. W listopadzie 2008 roku Chesed napisał do Loni, że z szacunku kosztów organizacji na rok 2009 wynika, że muszą go zwolnić.
Zdaniem Loni prawdziwy ukraiński kryzys wynika z żaby, która siedzi w człowieku i dusi, a nie z apetytu na tłustą gąskę. To takie ukraińskie powiedzenie, że
dusi cię w środku
żaba, czyli dajesz się zdominować przez zawiść, ciągniesz tylko do siebie i naprawdę innych masz gdzieś, bo jesteś lepszy, ważniejszy, mądrzejszy.
Lonię najbardziej dotknęło to, że pod koniec lutego Chesed, z pretensjami, kazał mu zwrócić stary, już tylko na złom nadający się, dyktafon..."

 

Całość artykułu, gdzie niektóre z opisanych rzeczy zdarzają się przecież i w Polsce można przeczytać: Duży Format